CZYTANIA NA NIEDZIELĘ MIŁOSIERDZIA BOŻEGO 12.04.2026
PIERWSZE CZYTANIE
(Dz 2, 42-47) Uczniowie trwali w nauce apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach.
Bojaźń ogarniała każdego, gdyż apostołowie czynili wiele znaków i cudów. Ci wszyscy, którzy uwierzyli, przebywali razem i wszystko mieli wspólne. Sprzedawali majątki i dobra i rozdzielali je każdemu według potrzeby.
Codziennie trwali jednomyślnie w świątyni, a łamiąc chleb po domach, spożywali posiłek w radości i prostocie serca. Wielbili Boga, a cały lud odnosił się do nich życzliwie. Pan zaś przymnażał im codziennie tych, którzy dostępowali zbawienia.————————————————————————————
Trwanie we wspólnocie Kościoła … z pozoru banalne stwierdzenie, ot jacyś ludzie w jakiejś grupie – połączeni wspólnym hobby albo pasją – spotykają się i sobie razem o swoich pasjach rozmawiają . ..
Wspólnota Kościoła – to jednak coś więcej niż „grupa” o wzajemnie podobnych zainteresowaniach ; to przynależność do „Ciała Chrystusa” – w którym jest i moc sakramentów, i łaska odpuszczenia grzechów, i trzymanie się pewnego – ustalonego przez Jezusa – sposobu życia ! No właśnie … sposób życia 😥
Jakże często ( za często) spotykam ludzi, którzy ..wierzą „po swojemu” : niby jestem wierzący i należę do Kościoła – ale ….nie muszę chodzić w każdą niedzielę do kościoła, nie musze przystępować do spowiedzi, nie muszę przyjmować Komunii św.), nie muszę brać odpowiedzialności za potrzeby materialne mojego kościoła , nie uznaję władzy i decyzji papieża i po swojemu tłumacze sobie Pismo św.
To już nie jest przynależność do wspólnoty Kościoła ; to prywatna inicjatywa która zawsze będzie w opozycji do założonego przez Jezusa Kościoła Powszechnego 🤔
—————————————————————-
DRUGIE CZYTANIE
(1 P 1, 3-9) Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa. On w swoim wielkim miłosierdziu przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo zrodził nas do żywej nadziei: do dziedzictwa niezniszczalnego i niepokalanego, i niewiędnącego, które jest zachowane dla was w niebie. Wy bowiem jesteście przez wiarę strzeżeni mocą Bożą dla zbawienia, gotowego objawić się w czasie ostatecznym.
Dlatego radujcie się, choć teraz musicie doznać trochę smutku z powodu różnorodnych doświadczeń. Przez to wartość waszej wiary okaże się o wiele cenniejsza od niszczalnego złota, które przecież próbuje się w ogniu, na sławę, chwałę i cześć przy objawieniu Jezusa Chrystusa. Wy, choć nie widzieliście, miłujecie Go; wy w Niego teraz, choć nie widzicie, przecież wierzycie, a ucieszycie się radością niewymowną i pełną chwały wtedy, gdy osiągniecie cel waszej wiary – zbawienie dusz.——————————————————————————————–
Czytając ten fragment – prawie zawsze mam dylemat – co znaczy (przynajmniej w przybliżeniu) słowo „trochę” – w zdaniu „musicie doznać trochę smutku z powodu różnorodnych doświadczeń” . Bo pewnie w oczach i pojęciu czasu Boga – w kontekście wieczności – to zapewne niedługo .. Ale po ludzku, gdy ów smutek czy doświadczenie nas boli, niszczy i generuje łzy – to człowiek czasem rozpaczliwie pyta Boga : „jak długo jeszcze ?! Ile Panie jeszcze dam rade wytrzymać ?!!”
Oby Twoje „trochę” Panie nie było „wiecznością” w człowieczym pojmowaniu i odczuwaniu czasu😌
Tylko że – oni sami by stali się ofiarami swojego wodza – bo jak pokazuje w/w pewien polityk – niszczy on każdego nawet ze swojego obozu- kto może mu zagrozić w słupkach popularności ..
Dziękuję Jezu -że jednak jesteś obdarty i ze łzami w oczach – zamiast silnego i uzbrojonego w nienawiść tyrana 💓________________________________________________________________________
EWANGELIA
( J 20, 19-31 ) Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana.
A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane».
Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: «Widzieliśmy Pana!»
Ale on rzekł do nich: «Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę».
A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!» Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym».
Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: «Pan mój i Bóg mój!»
Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli».
I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego.————————————————————–
W całej masie ważnych zdań tego fragmentu – chciałbym dziś „wyróżnić” to zdanie o ustanowieniu sakramentu pojednania i daniu apostołom mocy udzielania rozgrzeszenia : ( «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane».) .
Co jakiś czas podczas mojego kapłańskiego posługiwania pojawiają się „mądrzy rewolucjoniści”, którzy zadają prowokacyjne pytanie : „a gdzie w Piśmie św. jest napisane, że muszę chodzić do spowiedzi do kapłana – a nie mogę się spowiadać bezpośrednio Bogu!? ” . I zaczynają wymyślać argumenty; że przecież ten w konfesjonale to tez grzesznik, że Bóg nie potrzebuje pośrednika by rozgrzeszyć, że skoro Bóg wie wszystko to po co w ogóle się spowiadać , itd. ..
Pewnie gdybym stworzył zestawienie tych, którzy najczęściej takie „rewelacje” głoszą i zarażają innych – to mniej więcej byłaby to grupa ludzi, którzy …maja problem z systematycznością tego sakramentu, którzy świadomym aktem woli pozbawiają się możliwości rozgrzeszenia, i tacy, którzy po prostu „lubią” swoją sytuację grzechu w którym trwają od miesięcy lub lat – a ewentualne resztki wyrzutów sumienia starają się zagłuszyć swoją „rewelacyjną teorią o niepotrzebności spowiedzi osobistej” Pragnę przestrzec , że Jezus bardzo mocno przestrzegał przed tymi, którzy – mając obciążone sumienia – będą innych sprowadzali na błędne pojmowanie wiary 😏 („Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową” ( Ga 1,7 )
PODPATRZONE
Jeszcze nie tak dawno , posiadanie nieślubnego dziecka, czy porzucenie swojej rodziny na rzecz związania się z kimś innym , kto akurat „przytrafił się” w sanatorium albo na wakacjach – może nie było aż tak „potępiane” , ale na pewno w przestrzeni publicznej nie było powodem do dumy i chwalenia się . ..
Oglądając od czasu do czasu różnego rodzaju teleturnieje zauważam , jak pod wpływem mediów i rozluźnienia norm społecznych – sytuacje „nienormalne” stają się powodem apoteozy, pochwały i wręcz dumy. Uczestnik lub uczestniczka jednego czy drugiego teleturnieju zapytana przez prowadzącego o swoje życie prywatne – zaczyna opowiadać z dumą w głosie : „mieszkam z moim partnerem – którego serdecznie pozdrawiam , mamy trójkę dzieci, w tym dwoje naszych , i właśnie przygotowujemy się do ślubu” . I zgromadzona w studiu publiczność dostaje sygnał by rozległy się rzęsiste oklaski pochwały takiego stanu rzeczy ..😏
Pozwolę sobie trochę pofantazjować , i załóżmy, że bym wystąpił w takim programie i zapytany o życie prywatne , opowiedziałbym następującą „historię” :
– przyjechałem z Maszewa, jestem ślusarzem ,porzuciłem żonę, od kilku lat mam kupioną na Allegro sutannę, podczas wakacji jeżdżę sobie po Polsce i w otwartych kościołach siadam do konfesjonału, spowiadam ludzi, udzielam ślubów jak ktoś sobie życzy – a w planach mam …za rok wstąpić do seminarium i za 6 lat przyjąć święcenia kapłańskie” !!!
I tu oczekuje burzy oklasków i akceptacji od zgromadzonych przed telewizorami ludzi, a może nawet transparentów z poparciem , jak to świetnie „urządziłem się w życiu” .
Brzmi (na razie!) futurystycznie – ale za kilka lat ..pewnie całkiem realne😥

ZAPYTANIE OFERTOWE DOTYCZĄCE MALOWANIA KOSCIOŁA W LUBOGOSZCZY

